LUDOWE ARCHIWUM PAŃSTWOWE
osoby artystyczne:
Bobuk, Marta Bieńkowska-Musiał, Izabela Bochenko, Aurel Borowy, Maria Bugajska Kondrad, Monika Czyżewska, Aleksandra Dąbrowska, Anna Drabik, Szymon Dziedzic, Agata Gołąb, Kalina Gromek-Gałecka, Władysław GuŚtak, Aleksandra Imosa, Marta Jamróg, Katarzyna Kacprzak, Kiju Klejzik, Zofia Kotynia, Józef Kozara, Maria Kubić, Agnieszka Laskowska, Marzena Majka, Józef Mycek, Małgorzata Mycek, Katarzyna Onacko/pracownia LuiDu, Robert Onacko/ pracownia LuiDu, Katarzyna Perlak, Kamila Przybysz, Katarzyna Rotter-Jarzębińska, Aleksandra Rusin/mar.za,, Krystyna Sikorska, Patrycja Stala, Monika Szumińska-Németh, Marta Terier, Gabriela Weyher, Weronika Wielecka, Antonina Witmajer, Joanna Wiśnia Rey, Sabina Sitarz, Monika Wolańska, Anna Woś-Sosińska, Elwira Sztetner, Katarzyna Wójcik, Kasia Ziomek/ Pepesza Ceramik
osoba kuratorska: Małgorzata Mycek

Agnieszka Laskowska, Gdzie miłość, tam i chleb smakuje jak ciasto, 2025, haft kujawski, płótno samodziałowe, 51x28 cm

Ludowe Archiwum Państwowe, czyli pole równej widoczności
Marta Jamróg
W świecie, w którym dawne podziały klasowe, estetyczne i kulturowe uległy rozpadowi, pojęcie „sztuki ludowej” traci swój pierwotny sens. Nie funkcjonuje ono już jako spójna, autonomiczna kategoria opisująca konkretną grupę twórców i twórczyń czy określony sposób wytwarzania, lecz raczej jako historyczny konstrukt, narzędzie wypracowane przez instytucje w celu porządkowania i klasyfikowania praktyk artystycznych.
Współczesne doświadczenie ludowości kształtowane jest przez wewnętrzne migracje, powszechny dostęp do mediów oraz ciągły przepływ obrazów, form i narracji. Dawniej "sztuka ludowa" miała charakter bardziej hermetyczny i organiczny, silnie związany z miejscem, ziemią oraz lokalną wspólnotą, a jej kształt determinowany był przede wszystkim przez samych twórców oraz badaczy-etnografów. Dziś jej granice uległy zmianie, a praktyki określane niegdyś jako ludowe stają się polem inspiracji dla osób funkcjonujących w różnych kontekstach społecznych i geograficznych, niekoniecznie związanych z obszarami wiejskimi czy tradycyjnie pojmowaną wspólnotą. Ta zmiana domaga się nowych sposobów opisu, archiwizacji i widzialności.
W odpowiedzi na te procesy wystawa proponuje odejście od dawnych podziałów. „Ludowe Archiwum Państwowe” jest nazwą przewrotną, ponieważ archiwizuje nie same wytwory działalności twórczej, lecz także relacje, praktyki i doświadczenia. Rezygnując z utrwalonych, sztucznych opozycji między „sztuką wysoką” -akademicką a „niską” - ludową, projekt staje się przestrzenią budowania pola równej widzialności, w którym wartość nie jest przypisywana dziełom na podstawie biografii ich twórców i twórczyń.
Na wystawie prezentowane są prace, które poprzez zastosowane środki wyrazu odwołują się do tradycji rzemieślniczych, takich jak ceramika, tkanina, haft, biżuteria koralikowa, snycerka czy ikonopisarstwo. Zakorzenione w historycznych formach i technikach, podejmują jednocześnie tematy współczesne: doświadczenie żałoby i traumy, queer, poszkiwania duchowości. Odnoszą się do relacji człowieka z naturą oraz do symboliki ornamentalnej, ale funkcjonują również jako obiekty o autonomicznym, estetyczno-dekoracyjnym charakterze.
W ramach wystawy spotykają się osoby nieposiadające akademickiego wykształcenia artystycznego, niefunkcjonujące w głównym obiegu sztuki, a także osoby, które te wykształcenie zdobyly i uczyniły ze sztuki zawodową praktykę.
Obok prac współcześnie działających artystów i artystek ciekawym elementem wystawy jest prezentacja dzieł dziadków artystek - Władysława Guśtaka, dziadka Małgorzaty Mycek, oraz Józefa Kozary, mojego dziadka. Ich nieprofesjonalna działalność twórcza miała istotny wpływ na kształt naszej praktyki artystycznej. Proces ten opierał się na obserwacji, i transmisji - nieformalnym przekazywaniu wiedzy i umiejętności w sposób charakterystyczny dla dawnych praktyk ludowych. Prace Władysława Guśtaka do dziś można oglądać w zabytkowej cerkwi w Radoszycach.
Istotnym kontekstem dla tej wystawy są uniwersytety ludowe. Większość prac prezentowanych na wystawie należą do absolwentów nieistniejącego już Małopolskiego Uniwersytetu Ludowego we Wzdowie i Uniwersytetu Ludowego Rzemiosła Artystycznego w Woli Sękowej. Uniwersytety ludowe powstały jako pozainstytucjonalne placówki edukacyjne, których idea zrodziła się w XIX w. w Danii, opartej na partnerstwie, samorządności uczestników i uczeniu się przez całe życie, a nie na hierarchii nauczyciel - uczeń. Ich model zakładał upodmiotowienie wszystkich uczestników procesu edukacyjnego i wspólnotowe podejmowanie decyzji, co czyniło je przestrzenią demokratycznej wymiany wiedzy i aktywizacji społecznej.
W Polsce uniwersytety ludowe zaczęły powstawać w XX w., najpierw w okresie międzywojennym, a potem po II wojnie światowej jako miejsca edukacji dorosłych i animacji lokalnej. Jedną z takich placówek był Uniwersytet Ludowy we Wzdowie, założony w 1959 r., który przez blisko pół wieku działał w XVIII -wiecznym pałacu i organizował kursy kulturalno-oświatowe i rękodzielnicze. W 2006 r. tę działalność kontynuuje w Woli Sękowej Uniwersytet Ludowy Rzemiosła Artystycznego, kładący nacisk na praktyczne rzemiosła, ochronę i rozwój dziedzictwa kulturowego oraz aktywizację lokalnej społeczności. Kluczową rolę w funkcjonowaniu Uniwersytetu w Woli Sękowej odgrywają kobiety- wykładowczynie, co wskazuje na świadome podważanie modelu opartego na autorytecie i hierarchii. Model ten pozostaje wciąż silnie obecny w państwowych instytucjach edukacji artystycznej, takich jak Akademie Sztuk Pięknych, gdzie znaczną część kadry dydaktycznej nadal stanowią mężczyźni.
"Ludowe Archiwum Państwowe” proponuje nowe spojrzenie na sztukę jako na żywy proces transmisji tradycji i wspolpracy. Jest opowieścią o nowych sposobach patrzenia, które sprzeciwiają się logice podziałów od dawna organizujących myślenie o sztuce.
Magazyn SZUM:
"Wystawa znaleziona w krzakach. „Ludowe Archiwum Państwowe” w BWA Warszawa" Agata Czarnacka
https://magazynszum.pl/wystawa-znaleziona-w-krzakach-ludowe-archiwum-panstwowe-w-bwa-warszawa/


opisy prac:
1. Zofia Kotynia, Ogród, 2025, Gobelin, wełna.
Motyw zaczerpnięty z twórczości Gustava Klimta
2. Katarzyna Wójcik, Szymanowskiemu, 2025, gobelin
3. Joanna Wiśnia Rey, Organiczność, 2024, gobelin z fakturą
4. Antonina Witmajer, Tulipany, 2025, gobelin, drewno lipowe
5. Weronika Wielecka, Bez tytułu, 2025, gobelin
6. Aleksandra Dąbrowska, Bez tytułu, 2025, gobelin
1.Anna Drabik, Sen proroczy, 2023, haft krzyżykowy, 19x22 cm
2.Anna Drabik, Tęczowa Zuzanna, 2025, haft płaski, 41x46 cm
1. Władysław Guśtak, Bez tytułu, lata 90-te, snycerstwo, kości. Snycerska oprawa poroży z ludowym ornamentem.
2. Agnieszka Lasowska, Gdzie miłość, tam i chleb smakuje jak ciasto, 2025, haft kujawski, płótno samodziałowe
3. Aurel Borowy, Self Portrait, 2024, dzianina, patchwork
Strój powstał w ten sposób, że wszedłem na gender wiki czy tam mogai wiki czy cokolwiek i obczaiłem wszystkie możliwe labels które do mnie pasują. również xenogenders. wówczas też oświadczyłem na instagramie że nie jestem anty-xenogenders co okazało się być kontrowersyjne. Jednak moja opinia bierze się stąd, iż uważam że płeć może być jednocześnie tematem który trzeba zorganizować/mieć główną pulę terminów, a jednocześnie to może być samoistna subkultura, sztuka, uniwersum. Jestem zafascynowany queerową weksykologią. zgromadziłem wszystkie flagi związane z labelami które do mnie pasują, z tego zrobiłem paletę kolorów i z tego powstał ten kostium. Miał on maskować mój kształt, jednocześnie jak to zawsze jest z moimi pracami, nigdy nie wiem jak skończy się coś co zaczynam. Drugi kostium, zrobiony tylko na drutach, mniej maksymalistyczny, był jakby ćwiczeniem zanim zacząłem robić ten bardziej rozbudowany kostium.
1. Zofia Kotynia, Niebieski ptak, 2025, drewno lipowe, farba akrylowa, lustro
2. Kiju Klejzik, CZARTOPŁOCH, 2025, haft, technika własna
Czepiec z haftem ostu (rekonstrukcja) powstał na cześć Petroneli z Gorzkowa, być może ostatniej uczestniczki rytuału zwanego Osetnicą. Było to lokalne święto przekazywane wyłącznie w tradycji ustnej, odprawiane na początku lata. Uczestnicy poszukiwali ostu własnego wzrostu i obejmowali go w geście mającym przynieść zdrowie, ochronę oraz pojednanie z ziemią.
W wierzeniach ludowych oset od dawna zajmował szczególne miejsce jako roślina obdarzona mocą ochronną. Sadzone przy progach miały odpędzać złe duchy i uroki, a w wigilię św. Jana wieszane nad drzwiami chroniły domostwa przed czarownicami (Syreński, Zielnik, 1611). Oset wykorzystywano również w praktykach leczniczych, między innymi przy boleściach menstruacyjnych i dolegliwościach brzucha.
Wraz z postępującą chrystianizacją dawny czartopłoch zaczął być demonizowany. Roślina, wcześniej chroniąca przed złem, zaczęła być postrzegana jako jego uosobienie. W wielu regionach, m.in. w Międzyrzecu na Lubelszczyźnie i w Wieliczce, nazywano ją „nasieniem diabelskim”. W ten sposób oset przekształcono w symbol grzechu, chaosu i duchowego nieporządku.
Zrekonstruowany czepiec, oparty na fotografii przodkini, staje się dziś pamiątką po ostatnim geście bliskości z ostem i świadectwem animicznej relacji prapolek z roślinami.
3. Aleksandra Dąbrowska, Bez tytułu, 2025, haftowany obrus z wizerunkiem kwiatów, haft, tkanina,
4, 5, 6. Gabriela Weyher, Kapsułowa Kolekcja Biżuterii Chaotycznej, 2025, technika własna, kamienie naturalne, koraliki szklane, drewno, rzemień
7. Katarzyna Wójcik, Bez tytułu, 2021, figurka drewniana przedstawiająca czerwonego konika
8, 9. Sabina Sitarz, Bez tytułu, 2025, Krywulka, koraliki
1. Izabela Bochenko, Bez tytułu, 2023, haft, tkanina, 2023
Jest to tkanina artystyczna wykonana techniką szycia ręcznego oraz maszynowego. Założeniem tej pracy, podobnie jak wielu moich realizacji, było wzmocnienie siebie – odzyskiwanie sprawczości, wiary i nadziei w życie oraz we własne możliwości. Praca opowiada o ładowaniu się dobrą energią, czerpaną z kontaktu z przyrodą, a także z magicznych i ludowych rytuałów. Punktem wyjścia w moich pracach jest obserwacja własnych braków i potrzeb. Tworzę obrazy o charakterze życzeniowym, inspirowane literaturą, doświadczeniem i sytuacjami o symbolicznym lub magicznym charakterze, będące wizjami spełnienia i wewnętrznej przemiany.
2. Władysław Guśtak, Bez tytułu, lata 2000, snycerstwo, kości. Snycerska oprawa poroży z ludowym ornamentem.
3. Kasia Ziomek/ Pepesza Ceramik, Bez tytułu, 2025, talerz inspirowany ceramiką Pokucką, Ceramika ryta malowana angobami, szkliwo transparent
4. Marzena Majka, O pszczołach i ich opiekunach, 2025, tempera jajowa na desce (stolnicy)
5. Izabela Bochenko, Totem, 2025, haft, tkanina, 45x137 cm
Praca „Totem” jest tkaniną artystyczną uszytą ręcznie. W tej pracy, podobnie jak w poprzedniej, użyłam kap, które należały do mojej babki. Inspiracją było dla mnie zjawisko totemu; chciałam stworzyć osobisty, wewnętrzny totem – jako próbę samostworzenia się, odbudowy własnego wnętrza i wzmocnienia siebie. W klasycznych totemach najczęściej pojawiają się motywy zwierzęce, ja natomiast odwołałam się do fragmentów ludzkiego ciała. Punktem wyjścia w moich pracach jest obserwacja własnych braków i potrzeb. Tworzę obrazy o charakterze życzeniowym, inspirowane literaturą, doświadczeniem i sytuacjami o symbolicznym lub magicznym charakterze, będące wizjami spełnienia i wewnętrznej przemiany.
1. Marta Jamróg, Duch prababki, 2025, dzikona namalowana na starym zagłówku, który ma stać się tutaj nośnikiem pamięci. Stare drewno nosi w sobie zapisane historie, a to co zobrazowałam jest być może zobrazowaniem jednej z nich. Przedmiot codziennego użytku staje się łącznikiem między wymiarowym
2. Robert Onacko/ pracownia LuiDu, Ori, tytuł nawiązuje do serialu - pokazuje jak religie są niebezpieczne, mogą zniewalać. Statek jest symbolem krucjaty.
3. Aleksandra Imosa, Bez tytułu, 2025, wycinanka,
Wycinanki wykonane według tradycji świętokrzyskiej. Wiesza się je między ikonami i zmienia dwa razy do roku w okresie świąt Wielkanocnych i Bożego Narodzenia.
4. Bobuk, Bez tytułu, 2026, instalacja z drewna, 63x91 cm
Anna Woś-Sosińska, Sweter dla przyszłego męża, 1998, wykonanie na drutach, wełna polska - owce z Witkowa
Rodzina mojego taty hodowała owce i ze strzyży była robiona wełna w przędzalniach w okolicy Lublina ponad 30 lat temu. Ania została obdarowana wielkim worem motków z tej wełny. Dopiero co poznała Rocha i znalazła wzór swetra w gazecie. Postanowiła mu zrobić z tej wełny sweter. Sweter dla chłopaka. To jest jeden z ostatnich motków.
1. Monika Szumińska-Németh, Bez tytułu, 2025, gorset ludowy, sukno wełniane, jedwab, haft ręczny, szamerunek, metalowe ćwieki, podszewka z tkaniny wtórnej
Gorset uszyty z ciężkiego sukna wełnianego w odcieniu zgniłej zieleni z domieszką rudawego brązu. Kolor materiału stał się punktem wyjścia dla całej kompozycji – doboru haftów, szamerunków oraz jedwabnych, niebieskich rozet, budujących paletę barw jesieni.
Zdobienia inspirowane są kataną kobiecą Krakowiaków Zachodnich z kolekcji Muzeum Etnograficznego w Krakowie, lecz stanowią jej autorską interpretację, przepuszczoną przez indywidualną estetykę artystki. Podszewka wykonana z fragmentów koszuli należącej do męża wprowadza osobisty, intymny wymiar. Praca łączy rzemiosło z indywidualną wypowiedzią artystyczną, wpisując się w narrację wystawy o przenikaniu się sztuki ludowej i współczesnej.
2. Monika Szumińska-Németh, Bez tytułu, 2026, kieszonka na pas, sukno wełniane, haft ręczny, lamówka, sutasz, metalowe ćwieki
Kieszonka została wykonana z resztek materiałów pozostałych po szyciu gorsetu i zawiera te same komponenty technologiczne i estetyczne: sukno wełniane jako warstwę zewnętrzną, podszewkę oraz fragmentaryczne próby haftów i zdobień.
Powstaje równolegle z każdym gorsetem jako integralny element procesu, będący materialnym zapisem zastosowanych technik, kolorystyki i detalu. Prezentowany obiekt wykonano podczas szycia fioletowego gorsetu bronowickiego dla artysty Małgorzaty Mycek. Kieszonka funkcjonuje jako autonomiczny, niewielki obiekt rzemieślniczy oraz dokument procesu twórczego.
1. Joanna Wiśnia Rey, Kokon, 2026, filcowanie bezszwowe
2. Monika Czyżewska, Torba inspirowana zdobieniami gorsetu bronowickiego, 2026, lamówka, sutasz, taśmy ozdobne, szamerunek, koraliki, cekiny, chwosty, pas wykonany na suknie i wszyty w torbę
3. Małgorzata Mycek, Wężyca, 2025, drewno lipowe, akryl
1.Anna Woś-Sosińska, Krajka rodowa, 2024, krajka rodowa, tkactwo, krajka wybierana, wełna
Współcześnie wykonana krajka inspirowana tradycją regionu podlasia, suwalszczyzny i krajów nadbałtyckich. Wzory są wymyślone przez autorkę i nawiązują do słowiańskiej jogi, opracowanej przez białoruskie kobiety. Joga słowiańska to zestaw 27 ćwiczeń dobieranych do osoby na podstawie jej daty urodzenia. Na prezentowanej krajce widzimy symbole przypisane do jej autorki. Dodatkowo pojawia się tu symbol Mokoszy - słowiańskiej bogini ziemi, patronki rzemiosła przędzenia i tkania. Kolory symboluzują światy: biały, czyli wysoki, zwiazny ze światłem i bogami; czerwony, czyli świat średni, symbolizujący miłość, krew i ogień; czarny, czyli świat dolny, związany ze śmiercią i światem przodków
2. Gabriela Weyher, Słońce, 2025, szydełko, wełna
1, 2. Marta Bieńkowska-Musiał, Miski, 2024, ceramika, lepienie w płatach, wypał Raku Obvara
3.4.5. Marta Bieńkowska-Musiał, Czarka (chawan) i podstawka pod chasen, ceramika toczona na kole garncarskim, Raku Obvara, 2024
Ceramika wykonana w tradycyjnej technice Obvara, w której rozgrzane naczynia zanurzane są w fermentowanej mieszance mąki, wody i drożdży. Proces ten tworzy niepowtarzalne, organiczne wzory przypominające struktury natury. Każda forma jest unikatowym efektem współdziałania ognia, ziemi i przypadku.
6, 7, 8. Monika Wolańska, Bez tytułu, 2026, ceramika użytkowo dekoracyjna
Od lat inspiruje mnie sentencja wypowiedziana przez Friedensreich Hundertwasser’a, że „Linia prosta jest diabelskim narzędziem, że w zasadzie nie występuje w przyrodzie. Nawet linia horyzontu jest zakrzywiona”. Ten cykl prac jest ściśle powiązany z tą inspiracją. To eksploracja przestrzeni i formy, w połączeniu z użytkowością. Ekspozycja matowości surowej, zbiskwitowanej gliny, przetartej tlenkiem manganu, w kontraście ze złotym szkliwem.
9. Agnieszka Laskowska, Bez tytułu, 2026, talerz, ceramika, angoba
Zdobienia na talerzu inspirowane są haftami kujawskimi
1,2,5,4,5. Aleksandra Rusin/mar.za, Bobuk, Bez tytułu, 2026, talerze, ceramika, farba podszkliwna, transparentne szkliwo, wypał na wysoką temperaturę
Zestaw talerzy ceramicznych inspirowanych sztuką ludową
6. Katarzyna Rotter-Jarzębińska, GROSZEK, 2025, rzeźba ceramiczna, wypał w technice raku pod kierunkiem Moniki Wolańskiej
7. Małgorzata Mycek, Bez tytułu, 2026, rzeźba ceramiczna
8. Kamila Przybysz, Bez tytułu, 2025, urna ceramiczna, ceramika formowana z wałków
Praca inspirowana kulturą przeworską, w której forma naczynia nawiązuje do dawnych praktyk pogrzebowych oraz symboliki rytuałów przejścia. Autorka interpretuje archeologiczną tradycję poprzez współczesny język ceramiki, łącząc surowość materiału z wyważoną, skupioną formą. Urna staje się nie tylko obiektem użytkowym, lecz także nośnikiem pamięci i refleksji nad ciągłością kultury oraz relacją między przeszłością a teraźniejszością.
9. Aleksandra Rusin, Buka, 2025, ceramika
10. Monika Czyżewska, Sowa, 2025, ceramika
Inspiracja pieśnią ludową “Sowa na gaju siada”
11. Krystyna Sikorska, Współczesny kogut, 2024, ceramika
1. Aleksandra Rusin, Bez tytułu, 2026, wycinanka ludowa inspirowana tradycyjną wycinanką ludową. Przedstawienie Gai, bogini greckiej, matki ziemi
2,3. Marta Terier, Drzewo życia, 2026, wycinanki ludowe
1,2. Józef Kozara, Słoneczniki i inne kwiatki. Marta Jamróg: Obrazy namalowanego przez mojego dziadka Józefa Kozarę, który był malarzem samoukiem. Przekazał mi wiedzę dotyczącą malowania, ale także pokazał mi, że samo malowanie nie jest niczym nadzwyczajnym ani niedostępnym. Dzięki niemu oswoiłam się z malowaniem i zaczęłam traktować je jako naturalny sposób wyrażania siebie, a nie coś nadzwyczajnego. Dziadek malował kwiaty i krajobrazy. Na urodziny czy imieniny zamiast prawdziwych kwiatów wręczał obrazy.
3. Marta Jamróg, Łóżko, 2025, instalacja
Nawiązuje do namalowanego przeze mnie w dzieciństwie domu na dykcie. Dykta zniknęła na jakiś czas z mojego pola widzenia, a po śmierci dziadka okazało się, że posłużyła mu jako podkładka pod materac. Byłam zdziwiona, gdy sprzątaliśmy po nim pokój i zobaczyłam namalowany przeze mnie dom. Postanowiłam uwspółcześnić obraz i naniosłam na niego autograficzne ruchy ręki będące intuicyjną formą ekspresji artystycznej. Do obrazu na dykcie przygotowałam instalację z łóżka, które ma nawiązywać do tego zdarzenia. Łóżko to metafora bezpieczeństwa, prywatności odwołuje do relacji z ciałem i pamięcią.
1. Marta Jamróg, Duch prababki, 2025, dzikona
Dzikona namalowana na starym zagłówku, który ma stać się tutaj nośnikiem pamięci. Stare drewno nosi w sobie zapisane historie, a to co zobrazowałem jest być może zobrazowaniem jednej z nich. Przedmiot codziennego użytku staje się łącznikiem między wymiarowym
2. Robert Onacko/ pracownia LuiDu, Ori,
tytuł nawiązuje do serialu – pokazuje, jak religie są niebezpieczne, mogą zniewalać. Statek jest symbolem krucjaty.
3. Aleksandra Imosa, Bez tytułu, 2025, wycinanka
Wycinanki wykonane według tradycji świętokrzyskiej. Wiesza się je między ikonami i zmienia dwa razy do roku w okresie świąt Wielkanocnych i Bożego Narodzenia.
4. Bobuk, Bez tytułu, 2026, instalacja z drewna, 63x91 cm
1. Marta Terier, Bez tytułu, 2026, pająk ludowy, bibuła, słoma, nici bawełniane
2. Maria Kubić, Bez tytułu, 2025, pająk ludowy, bibuła, słoma, nici bawełniane, obręcz metalowa
1. Maria Bugajska Kondrad, JaTy mój pierwszy grób. Pomnik dla Męża Mańka, który czeka po drugiej stronie Tęczy, 2000-2023-2026, rzeźba w kamieniu, instalacja, 40x23x8 cm
2. Agata Gołąb, Bez tytułu, 2026, szydełkowanie
Odwracamy głowę, zasłaniamy uszy, zamykamy oczy. Aż spotkamy się twarzą w twarz. I wtedy okazuje się, że to nie tak. Nie tak bolesne, choć boli. Nie tak beznadziejne, ale trzeba wyćwiczyć cierpliwość do niepoznawalnego. Śmierć odbiera materię i możliwość zmysłami... ale nie jest bezwzględna. Światło w tunelu poczeka. Choćby długo. Nieustające odczuwanie Osoby trwa.
1. Władysław Guśtak, Bez tytułu, około 2010, Snycerstwo, kości. Snycerska oprawa poroży z ludowym ornamentem.
2. Kalina Gromek-Gałecka, Taneczne relacje, 2025, Mozaika inspirowana wycinankami Wojciecha Czerwosza, mozaika, płytka ceramiczna szkliwiona, płyta OSB, fuga.
Praca została zrealizowana podczas warsztatów mozaikowych prowadzonych w 2025 roku w Woli Sękowej na Uniwersytecie Ludowym Rzemiosła Artystycznego. Jej koncepcja wyrasta z inspiracji wycinankami ludowymi Warmii i Mazur, opublikowanymi w książce „Folklor Warmii i Mazur” autorstwa Wojciecha Czerwosza, wydanej w 1978 roku przez Centralny Ośrodek Metodyki Upowszechniania Kultury.
Koncepcja wykonania mozaiki urodziła się podczas rejsu szlakami mazurskich jezior podczas wyjątkowo kapryśnej lipcowej bezwietrznej, pogody.
Motyw tańców ludowych z wycinanek Czerwosza ujęłam w formie relacji dwóch osób nie tylko na gruncie tańca, ale również wspólnego życia. Monochromatyczną kolorystyką nawiązuje do wycinanych z czarnego papieru projektów Czerwosza. Ta mozaika jest swego rodzaju trawestacją z użyciem innego cięższego materiału.
Serdeczne podziękowania kieruję do Justyny Budzyń, (www.justynabudzyn.pl) twórczyni mozaiki i prowadzącej warsztaty, której wsparcie, wiedza i życzliwość odegrały kluczową rolę w realizacji mojego projektu.
Patrycja Stala, Axis Mundi, 2025, fotografia cyfrowa, 20x30 cm
Bieszczady stały się moją osią świata — punktem orientacyjnym, który porządkuje rzeczywistość i powraca w snach. „[Na wsi] znalazłam się w relacji ze słońcem i księżycem, z gwiazdami i krajobrazem, w którym najbardziej imponującym elementem były drzewa. Tylko góry są wyższe od drzew. A szersze od gór jest jedynie niebo i pastwiska, które rozciągają się jak okiem sięgnąć. W takim miejscu natura relatywizuje nasze znaczenie w większej rodzinie bytów.” — Toko‑pa Turner, Przynależność
Katarzyna Perlak, Niołam Ja Se Kochaneczke (2016), esej wideo, 10 min
Niołam Ja Se Kochaneczke (2016) to esej filmowy badający potencjalności queerowych utopii oraz relacje między historią, „wartościami narodowymi”, a strukturami władzy. Praca powraca do tradycji ludowych Europy Wschodniej i - poprzez ich współczesną reinterpretację - zadaje pytanie, dlaczego miłość queerowa nie została zachowana ani celebrowana w historii ludowej.
Projekt odzyskuje te opowieści w ramach „fikcyjno-faktycznego” archiwum, problematyzując sposoby pisania historii oraz reprezentowania tradycji - często konstruowanych tak, by podtrzymywać struktury władzy roszczące sobie prawo do obiektywizmu. Praca proponuje doświadczenie historii jako dyskursu złożonego z wielu nakładających się i konkurujących narracji, a nie jako jednolitej, stałej i niepodważalnej całości. „Niołam Ja Se Kochaneczke” sytuuje queerowość w historii Europy Wschodniej, podważając przekonanie, że jest ona „zachodnim importem”, który pojawił się dopiero po zakończeniu zimnej wojny.
Katarzyna Perlak, Objawienie w krzakach, 2025.
instalacja z różnorodnych materiałów, tkanina, haft ręczny
Praca powstała w wyniku badań artystki prowadzonych w Katanii na Sycylii, gdzie podążała ona śladami oraz ikonografią św. Agaty - patronki naznaczonej niezwykłą i często sprzeczną symboliką. Równolegle artystka badała zjawisko przydrożnych i podwórkowych kapliczek - przestrzeni, w których sacrum splata się z codziennością, a gest religijny spotyka się z lokalną inwencją, improwizacją i rzemiosłem.
Praktyka Katarzyny Perlak bada napięcia i dialogi pomiędzy estetyką katolicką, queerowym spojrzeniem oraz tradycjami ludowymi i rzemieślniczymi. Artystka pracuje z materiałami pozyskiwanymi w różnych kontekstach: zebranymi na ulicach Katanii, znalezionymi na pchlim targu w Bytomiu lub wydobytymi z zakurzonych zakątków altanki na działce jej rodziców. Te fragmenty tworzą wspólnie wielowarstwową tkaninę, w której przeszłość, pamięć i intymność zostają utkane w nową narrację.
Praca powstała podczas rezydencji artystycznej w Centrum Sztuki Współczesnej Kronika w Bytomiu, w ramach wystawy zbiorowej „Piersi królowej utoczone z drewna” (2025), kuratorowanej przez Agatę Cukierską i Katarzynę Kalinę.
Katarzyna Onacko/pracownia LuiDu, Koła czasu, witraż
witraż wykonany techniką tradycyjną, czyli w ołowiu z elementami fusingu. Oprawiony w starą ramę okienną podświetloną ledami. Upcykling. Czerwony wypukły element prawdopodobnie jest światłem od syreny i od niego rozwinęła się kompozycja.
Autor nieznany, Bez tytułu
Katarzyna Kacprzak, Palmy wielkanocne, 2026, technika owijania
Palmy wielkanocne, przygotowywane w okresie poprzedzającym Święta Zmartwychwstania Pańskiego, stanowią pamiątkę uroczystego wjazdu Jezusa do Jerozolimy. Święcone w Niedzielę Palmową, są jednym z najważniejszych symboli tego dnia. W zależności od regionu Polski różnią się formą, techniką wykonania oraz użytymi materiałami, odzwierciedlając bogactwo lokalnych tradycji. Palmy kurpiowskie wyróżniają się bogatymi kompozycjami z kolorowych kwiatów z bibuły oraz wstążek. Palemka wileńska tworzona jest z jedenastu gatunków traw, misternie układanych na szczycie. Do jej wykonania wykorzystuje się między innymi suchotnika, mietliczkę, krwawnik, kocanki piaskowe, tymotkę czy chmiel. Palmy lasowiackie powstają z mieszanki bazi, traw, trzcin, lnu oraz kwiatów z bibuły. Z kolei palma śląska składa się z siedmiu gatunków drzew lub krzewów, z których przynajmniej jeden posiada kolce. Często wykorzystuje się w niej jałowiec, bukszpan oraz borówkę, symbolizujące życie wieczne.
Elwira Sztetner, część instalacji „Popatrz w moje szklane oczy”, 2024
LUDOWE ARCHIWUM PAŃSTWOWE
osoby artystyczne:
Bobuk, Marta Bieńkowska-Musiał, Izabela Bochenko, Aurel Borowy, Maria Bugajska Kondrad, Monika Czyżewska, Aleksandra Dąbrowska, Anna Drabik, Szymon Dziedzic, Agata Gołąb, Kalina Gromek-Gałecka, Władysław GuŚtak, Aleksandra Imosa, Marta Jamróg, Katarzyna Kacprzak, Kiju Klejzik, Zofia Kotynia, Józef Kozara, Maria Kubić, Agnieszka Laskowska, Marzena Majka, Józef Mycek, Małgorzata Mycek, Katarzyna Onacko/pracownia LuiDu, Robert Onacko/ pracownia LuiDu, Katarzyna Perlak, Kamila Przybysz, Katarzyna Rotter-Jarzębińska, Aleksandra Rusin/mar.za,, Krystyna Sikorska, Patrycja Stala, Monika Szumińska-Németh, Marta Terier, Gabriela Weyher, Weronika Wielecka, Antonina Witmajer, Joanna Wiśnia Rey, Sabina Sitarz, Monika Wolańska, Anna Woś-Sosińska, Elwira Sztetner, Katarzyna Wójcik, Kasia Ziomek/ Pepesza Ceramik
osoba kuratorska: Małgorzata Mycek

Agnieszka Laskowska, Gdzie miłość, tam i chleb smakuje jak ciasto, 2025, haft kujawski, płótno samodziałowe, 51x28 cm

Ludowe Archiwum Państwowe, czyli pole równej widoczności
Marta Jamróg
W świecie, w którym dawne podziały klasowe, estetyczne i kulturowe uległy rozpadowi, pojęcie „sztuki ludowej” traci swój pierwotny sens. Nie funkcjonuje ono już jako spójna, autonomiczna kategoria opisująca konkretną grupę twórców i twórczyń czy określony sposób wytwarzania, lecz raczej jako historyczny konstrukt, narzędzie wypracowane przez instytucje w celu porządkowania i klasyfikowania praktyk artystycznych.
Współczesne doświadczenie ludowości kształtowane jest przez wewnętrzne migracje, powszechny dostęp do mediów oraz ciągły przepływ obrazów, form i narracji. Dawniej "sztuka ludowa" miała charakter bardziej hermetyczny i organiczny, silnie związany z miejscem, ziemią oraz lokalną wspólnotą, a jej kształt determinowany był przede wszystkim przez samych twórców oraz badaczy-etnografów. Dziś jej granice uległy zmianie, a praktyki określane niegdyś jako ludowe stają się polem inspiracji dla osób funkcjonujących w różnych kontekstach społecznych i geograficznych, niekoniecznie związanych z obszarami wiejskimi czy tradycyjnie pojmowaną wspólnotą. Ta zmiana domaga się nowych sposobów opisu, archiwizacji i widzialności.
W odpowiedzi na te procesy wystawa proponuje odejście od dawnych podziałów. „Ludowe Archiwum Państwowe” jest nazwą przewrotną, ponieważ archiwizuje nie same wytwory działalności twórczej, lecz także relacje, praktyki i doświadczenia. Rezygnując z utrwalonych, sztucznych opozycji między „sztuką wysoką” -akademicką a „niską” - ludową, projekt staje się przestrzenią budowania pola równej widzialności, w którym wartość nie jest przypisywana dziełom na podstawie biografii ich twórców i twórczyń.
Na wystawie prezentowane są prace, które poprzez zastosowane środki wyrazu odwołują się do tradycji rzemieślniczych, takich jak ceramika, tkanina, haft, biżuteria koralikowa, snycerka czy ikonopisarstwo. Zakorzenione w historycznych formach i technikach, podejmują jednocześnie tematy współczesne: doświadczenie żałoby i traumy, queer, poszkiwania duchowości. Odnoszą się do relacji człowieka z naturą oraz do symboliki ornamentalnej, ale funkcjonują również jako obiekty o autonomicznym, estetyczno-dekoracyjnym charakterze.
W ramach wystawy spotykają się osoby nieposiadające akademickiego wykształcenia artystycznego, niefunkcjonujące w głównym obiegu sztuki, a także osoby, które te wykształcenie zdobyly i uczyniły ze sztuki zawodową praktykę.
Obok prac współcześnie działających artystów i artystek ciekawym elementem wystawy jest prezentacja dzieł dziadków artystek - Władysława Guśtaka, dziadka Małgorzaty Mycek, oraz Józefa Kozary, mojego dziadka. Ich nieprofesjonalna działalność twórcza miała istotny wpływ na kształt naszej praktyki artystycznej. Proces ten opierał się na obserwacji, i transmisji - nieformalnym przekazywaniu wiedzy i umiejętności w sposób charakterystyczny dla dawnych praktyk ludowych. Prace Władysława Guśtaka do dziś można oglądać w zabytkowej cerkwi w Radoszycach.
Istotnym kontekstem dla tej wystawy są uniwersytety ludowe. Większość prac prezentowanych na wystawie należą do absolwentów nieistniejącego już Małopolskiego Uniwersytetu Ludowego we Wzdowie i Uniwersytetu Ludowego Rzemiosła Artystycznego w Woli Sękowej. Uniwersytety ludowe powstały jako pozainstytucjonalne placówki edukacyjne, których idea zrodziła się w XIX w. w Danii, opartej na partnerstwie, samorządności uczestników i uczeniu się przez całe życie, a nie na hierarchii nauczyciel - uczeń. Ich model zakładał upodmiotowienie wszystkich uczestników procesu edukacyjnego i wspólnotowe podejmowanie decyzji, co czyniło je przestrzenią demokratycznej wymiany wiedzy i aktywizacji społecznej.
W Polsce uniwersytety ludowe zaczęły powstawać w XX w., najpierw w okresie międzywojennym, a potem po II wojnie światowej jako miejsca edukacji dorosłych i animacji lokalnej. Jedną z takich placówek był Uniwersytet Ludowy we Wzdowie, założony w 1959 r., który przez blisko pół wieku działał w XVIII -wiecznym pałacu i organizował kursy kulturalno-oświatowe i rękodzielnicze. W 2006 r. tę działalność kontynuuje w Woli Sękowej Uniwersytet Ludowy Rzemiosła Artystycznego, kładący nacisk na praktyczne rzemiosła, ochronę i rozwój dziedzictwa kulturowego oraz aktywizację lokalnej społeczności. Kluczową rolę w funkcjonowaniu Uniwersytetu w Woli Sękowej odgrywają kobiety- wykładowczynie, co wskazuje na świadome podważanie modelu opartego na autorytecie i hierarchii. Model ten pozostaje wciąż silnie obecny w państwowych instytucjach edukacji artystycznej, takich jak Akademie Sztuk Pięknych, gdzie znaczną część kadry dydaktycznej nadal stanowią mężczyźni.
"Ludowe Archiwum Państwowe” proponuje nowe spojrzenie na sztukę jako na żywy proces transmisji tradycji i wspolpracy. Jest opowieścią o nowych sposobach patrzenia, które sprzeciwiają się logice podziałów od dawna organizujących myślenie o sztuce.
Magazyn SZUM:
"Wystawa znaleziona w krzakach. „Ludowe Archiwum Państwowe” w BWA Warszawa" Agata Czarnacka
https://magazynszum.pl/wystawa-znaleziona-w-krzakach-ludowe-archiwum-panstwowe-w-bwa-warszawa/


opisy prac:
1. Zofia Kotynia, Ogród, 2025, Gobelin, wełna.
Motyw zaczerpnięty z twórczości Gustava Klimta
2. Katarzyna Wójcik, Szymanowskiemu, 2025, gobelin
3. Joanna Wiśnia Rey, Organiczność, 2024, gobelin z fakturą
4. Antonina Witmajer, Tulipany, 2025, gobelin, drewno lipowe
5. Weronika Wielecka, Bez tytułu, 2025, gobelin
6. Aleksandra Dąbrowska, Bez tytułu, 2025, gobelin
1.Anna Drabik, Sen proroczy, 2023, haft krzyżykowy, 19x22 cm
2.Anna Drabik, Tęczowa Zuzanna, 2025, haft płaski, 41x46 cm
1. Władysław Guśtak, Bez tytułu, lata 90-te, snycerstwo, kości. Snycerska oprawa poroży z ludowym ornamentem.
2. Agnieszka Lasowska, Gdzie miłość, tam i chleb smakuje jak ciasto, 2025, haft kujawski, płótno samodziałowe
3. Aurel Borowy, Self Portrait, 2024, dzianina, patchwork
Strój powstał w ten sposób, że wszedłem na gender wiki czy tam mogai wiki czy cokolwiek i obczaiłem wszystkie możliwe labels które do mnie pasują. również xenogenders. wówczas też oświadczyłem na instagramie że nie jestem anty-xenogenders co okazało się być kontrowersyjne. Jednak moja opinia bierze się stąd, iż uważam że płeć może być jednocześnie tematem który trzeba zorganizować/mieć główną pulę terminów, a jednocześnie to może być samoistna subkultura, sztuka, uniwersum. Jestem zafascynowany queerową weksykologią. zgromadziłem wszystkie flagi związane z labelami które do mnie pasują, z tego zrobiłem paletę kolorów i z tego powstał ten kostium. Miał on maskować mój kształt, jednocześnie jak to zawsze jest z moimi pracami, nigdy nie wiem jak skończy się coś co zaczynam. Drugi kostium, zrobiony tylko na drutach, mniej maksymalistyczny, był jakby ćwiczeniem zanim zacząłem robić ten bardziej rozbudowany kostium.
1. Zofia Kotynia, Niebieski ptak, 2025, drewno lipowe, farba akrylowa, lustro
2. Kiju Klejzik, CZARTOPŁOCH, 2025, haft, technika własna
Czepiec z haftem ostu (rekonstrukcja) powstał na cześć Petroneli z Gorzkowa, być może ostatniej uczestniczki rytuału zwanego Osetnicą. Było to lokalne święto przekazywane wyłącznie w tradycji ustnej, odprawiane na początku lata. Uczestnicy poszukiwali ostu własnego wzrostu i obejmowali go w geście mającym przynieść zdrowie, ochronę oraz pojednanie z ziemią.
W wierzeniach ludowych oset od dawna zajmował szczególne miejsce jako roślina obdarzona mocą ochronną. Sadzone przy progach miały odpędzać złe duchy i uroki, a w wigilię św. Jana wieszane nad drzwiami chroniły domostwa przed czarownicami (Syreński, Zielnik, 1611). Oset wykorzystywano również w praktykach leczniczych, między innymi przy boleściach menstruacyjnych i dolegliwościach brzucha.
Wraz z postępującą chrystianizacją dawny czartopłoch zaczął być demonizowany. Roślina, wcześniej chroniąca przed złem, zaczęła być postrzegana jako jego uosobienie. W wielu regionach, m.in. w Międzyrzecu na Lubelszczyźnie i w Wieliczce, nazywano ją „nasieniem diabelskim”. W ten sposób oset przekształcono w symbol grzechu, chaosu i duchowego nieporządku.
Zrekonstruowany czepiec, oparty na fotografii przodkini, staje się dziś pamiątką po ostatnim geście bliskości z ostem i świadectwem animicznej relacji prapolek z roślinami.
3. Aleksandra Dąbrowska, Bez tytułu, 2025, haftowany obrus z wizerunkiem kwiatów, haft, tkanina,
4, 5, 6. Gabriela Weyher, Kapsułowa Kolekcja Biżuterii Chaotycznej, 2025, technika własna, kamienie naturalne, koraliki szklane, drewno, rzemień
7. Katarzyna Wójcik, Bez tytułu, 2021, figurka drewniana przedstawiająca czerwonego konika
8, 9. Sabina Sitarz, Bez tytułu, 2025, Krywulka, koraliki
1. Izabela Bochenko, Bez tytułu, 2023, haft, tkanina, 2023
Jest to tkanina artystyczna wykonana techniką szycia ręcznego oraz maszynowego. Założeniem tej pracy, podobnie jak wielu moich realizacji, było wzmocnienie siebie – odzyskiwanie sprawczości, wiary i nadziei w życie oraz we własne możliwości. Praca opowiada o ładowaniu się dobrą energią, czerpaną z kontaktu z przyrodą, a także z magicznych i ludowych rytuałów. Punktem wyjścia w moich pracach jest obserwacja własnych braków i potrzeb. Tworzę obrazy o charakterze życzeniowym, inspirowane literaturą, doświadczeniem i sytuacjami o symbolicznym lub magicznym charakterze, będące wizjami spełnienia i wewnętrznej przemiany.
2. Władysław Guśtak, Bez tytułu, lata 2000, snycerstwo, kości. Snycerska oprawa poroży z ludowym ornamentem.
3. Kasia Ziomek/ Pepesza Ceramik, Bez tytułu, 2025, talerz inspirowany ceramiką Pokucką, Ceramika ryta malowana angobami, szkliwo transparent
4. Marzena Majka, O pszczołach i ich opiekunach, 2025, tempera jajowa na desce (stolnicy)
5. Izabela Bochenko, Totem, 2025, haft, tkanina, 45x137 cm
Praca „Totem” jest tkaniną artystyczną uszytą ręcznie. W tej pracy, podobnie jak w poprzedniej, użyłam kap, które należały do mojej babki. Inspiracją było dla mnie zjawisko totemu; chciałam stworzyć osobisty, wewnętrzny totem – jako próbę samostworzenia się, odbudowy własnego wnętrza i wzmocnienia siebie. W klasycznych totemach najczęściej pojawiają się motywy zwierzęce, ja natomiast odwołałam się do fragmentów ludzkiego ciała. Punktem wyjścia w moich pracach jest obserwacja własnych braków i potrzeb. Tworzę obrazy o charakterze życzeniowym, inspirowane literaturą, doświadczeniem i sytuacjami o symbolicznym lub magicznym charakterze, będące wizjami spełnienia i wewnętrznej przemiany.
1. Marta Jamróg, Duch prababki, 2025, dzikona namalowana na starym zagłówku, który ma stać się tutaj nośnikiem pamięci. Stare drewno nosi w sobie zapisane historie, a to co zobrazowałam jest być może zobrazowaniem jednej z nich. Przedmiot codziennego użytku staje się łącznikiem między wymiarowym
2. Robert Onacko/ pracownia LuiDu, Ori, tytuł nawiązuje do serialu - pokazuje jak religie są niebezpieczne, mogą zniewalać. Statek jest symbolem krucjaty.
3. Aleksandra Imosa, Bez tytułu, 2025, wycinanka,
Wycinanki wykonane według tradycji świętokrzyskiej. Wiesza się je między ikonami i zmienia dwa razy do roku w okresie świąt Wielkanocnych i Bożego Narodzenia.
4. Bobuk, Bez tytułu, 2026, instalacja z drewna, 63x91 cm
Anna Woś-Sosińska, Sweter dla przyszłego męża, 1998, wykonanie na drutach, wełna polska - owce z Witkowa
Rodzina mojego taty hodowała owce i ze strzyży była robiona wełna w przędzalniach w okolicy Lublina ponad 30 lat temu. Ania została obdarowana wielkim worem motków z tej wełny. Dopiero co poznała Rocha i znalazła wzór swetra w gazecie. Postanowiła mu zrobić z tej wełny sweter. Sweter dla chłopaka. To jest jeden z ostatnich motków.
1. Monika Szumińska-Németh, Bez tytułu, 2025, gorset ludowy, sukno wełniane, jedwab, haft ręczny, szamerunek, metalowe ćwieki, podszewka z tkaniny wtórnej
Gorset uszyty z ciężkiego sukna wełnianego w odcieniu zgniłej zieleni z domieszką rudawego brązu. Kolor materiału stał się punktem wyjścia dla całej kompozycji – doboru haftów, szamerunków oraz jedwabnych, niebieskich rozet, budujących paletę barw jesieni.
Zdobienia inspirowane są kataną kobiecą Krakowiaków Zachodnich z kolekcji Muzeum Etnograficznego w Krakowie, lecz stanowią jej autorską interpretację, przepuszczoną przez indywidualną estetykę artystki. Podszewka wykonana z fragmentów koszuli należącej do męża wprowadza osobisty, intymny wymiar. Praca łączy rzemiosło z indywidualną wypowiedzią artystyczną, wpisując się w narrację wystawy o przenikaniu się sztuki ludowej i współczesnej.
2. Monika Szumińska-Németh, Bez tytułu, 2026, kieszonka na pas, sukno wełniane, haft ręczny, lamówka, sutasz, metalowe ćwieki
Kieszonka została wykonana z resztek materiałów pozostałych po szyciu gorsetu i zawiera te same komponenty technologiczne i estetyczne: sukno wełniane jako warstwę zewnętrzną, podszewkę oraz fragmentaryczne próby haftów i zdobień.
Powstaje równolegle z każdym gorsetem jako integralny element procesu, będący materialnym zapisem zastosowanych technik, kolorystyki i detalu. Prezentowany obiekt wykonano podczas szycia fioletowego gorsetu bronowickiego dla artysty Małgorzaty Mycek. Kieszonka funkcjonuje jako autonomiczny, niewielki obiekt rzemieślniczy oraz dokument procesu twórczego.
1. Joanna Wiśnia Rey, Kokon, 2026, filcowanie bezszwowe
2. Monika Czyżewska, Torba inspirowana zdobieniami gorsetu bronowickiego, 2026, lamówka, sutasz, taśmy ozdobne, szamerunek, koraliki, cekiny, chwosty, pas wykonany na suknie i wszyty w torbę
3. Małgorzata Mycek, Wężyca, 2025, drewno lipowe, akryl
1.Anna Woś-Sosińska, Krajka rodowa, 2024, krajka rodowa, tkactwo, krajka wybierana, wełna
Współcześnie wykonana krajka inspirowana tradycją regionu podlasia, suwalszczyzny i krajów nadbałtyckich. Wzory są wymyślone przez autorkę i nawiązują do słowiańskiej jogi, opracowanej przez białoruskie kobiety. Joga słowiańska to zestaw 27 ćwiczeń dobieranych do osoby na podstawie jej daty urodzenia. Na prezentowanej krajce widzimy symbole przypisane do jej autorki. Dodatkowo pojawia się tu symbol Mokoszy - słowiańskiej bogini ziemi, patronki rzemiosła przędzenia i tkania. Kolory symboluzują światy: biały, czyli wysoki, zwiazny ze światłem i bogami; czerwony, czyli świat średni, symbolizujący miłość, krew i ogień; czarny, czyli świat dolny, związany ze śmiercią i światem przodków
2. Gabriela Weyher, Słońce, 2025, szydełko, wełna
1, 2. Marta Bieńkowska-Musiał, Miski, 2024, ceramika, lepienie w płatach, wypał Raku Obvara
3.4.5. Marta Bieńkowska-Musiał, Czarka (chawan) i podstawka pod chasen, ceramika toczona na kole garncarskim, Raku Obvara, 2024
Ceramika wykonana w tradycyjnej technice Obvara, w której rozgrzane naczynia zanurzane są w fermentowanej mieszance mąki, wody i drożdży. Proces ten tworzy niepowtarzalne, organiczne wzory przypominające struktury natury. Każda forma jest unikatowym efektem współdziałania ognia, ziemi i przypadku.
6, 7, 8. Monika Wolańska, Bez tytułu, 2026, ceramika użytkowo dekoracyjna
Od lat inspiruje mnie sentencja wypowiedziana przez Friedensreich Hundertwasser’a, że „Linia prosta jest diabelskim narzędziem, że w zasadzie nie występuje w przyrodzie. Nawet linia horyzontu jest zakrzywiona”. Ten cykl prac jest ściśle powiązany z tą inspiracją. To eksploracja przestrzeni i formy, w połączeniu z użytkowością. Ekspozycja matowości surowej, zbiskwitowanej gliny, przetartej tlenkiem manganu, w kontraście ze złotym szkliwem.
9. Agnieszka Laskowska, Bez tytułu, 2026, talerz, ceramika, angoba
Zdobienia na talerzu inspirowane są haftami kujawskimi
1,2,5,4,5. Aleksandra Rusin/mar.za, Bobuk, Bez tytułu, 2026, talerze, ceramika, farba podszkliwna, transparentne szkliwo, wypał na wysoką temperaturę
Zestaw talerzy ceramicznych inspirowanych sztuką ludową
6. Katarzyna Rotter-Jarzębińska, GROSZEK, 2025, rzeźba ceramiczna, wypał w technice raku pod kierunkiem Moniki Wolańskiej
7. Małgorzata Mycek, Bez tytułu, 2026, rzeźba ceramiczna
8. Kamila Przybysz, Bez tytułu, 2025, urna ceramiczna, ceramika formowana z wałków
Praca inspirowana kulturą przeworską, w której forma naczynia nawiązuje do dawnych praktyk pogrzebowych oraz symboliki rytuałów przejścia. Autorka interpretuje archeologiczną tradycję poprzez współczesny język ceramiki, łącząc surowość materiału z wyważoną, skupioną formą. Urna staje się nie tylko obiektem użytkowym, lecz także nośnikiem pamięci i refleksji nad ciągłością kultury oraz relacją między przeszłością a teraźniejszością.
9. Aleksandra Rusin, Buka, 2025, ceramika
10. Monika Czyżewska, Sowa, 2025, ceramika
Inspiracja pieśnią ludową “Sowa na gaju siada”
11. Krystyna Sikorska, Współczesny kogut, 2024, ceramika
1. Aleksandra Rusin, Bez tytułu, 2026, wycinanka ludowa inspirowana tradycyjną wycinanką ludową. Przedstawienie Gai, bogini greckiej, matki ziemi
2,3. Marta Terier, Drzewo życia, 2026, wycinanki ludowe
1,2. Józef Kozara, Słoneczniki i inne kwiatki. Marta Jamróg: Obrazy namalowanego przez mojego dziadka Józefa Kozarę, który był malarzem samoukiem. Przekazał mi wiedzę dotyczącą malowania, ale także pokazał mi, że samo malowanie nie jest niczym nadzwyczajnym ani niedostępnym. Dzięki niemu oswoiłam się z malowaniem i zaczęłam traktować je jako naturalny sposób wyrażania siebie, a nie coś nadzwyczajnego. Dziadek malował kwiaty i krajobrazy. Na urodziny czy imieniny zamiast prawdziwych kwiatów wręczał obrazy.
3. Marta Jamróg, Łóżko, 2025, instalacja
Nawiązuje do namalowanego przeze mnie w dzieciństwie domu na dykcie. Dykta zniknęła na jakiś czas z mojego pola widzenia, a po śmierci dziadka okazało się, że posłużyła mu jako podkładka pod materac. Byłam zdziwiona, gdy sprzątaliśmy po nim pokój i zobaczyłam namalowany przeze mnie dom. Postanowiłam uwspółcześnić obraz i naniosłam na niego autograficzne ruchy ręki będące intuicyjną formą ekspresji artystycznej. Do obrazu na dykcie przygotowałam instalację z łóżka, które ma nawiązywać do tego zdarzenia. Łóżko to metafora bezpieczeństwa, prywatności odwołuje do relacji z ciałem i pamięcią.
1. Marta Jamróg, Duch prababki, 2025, dzikona
Dzikona namalowana na starym zagłówku, który ma stać się tutaj nośnikiem pamięci. Stare drewno nosi w sobie zapisane historie, a to co zobrazowałem jest być może zobrazowaniem jednej z nich. Przedmiot codziennego użytku staje się łącznikiem między wymiarowym
2. Robert Onacko/ pracownia LuiDu, Ori,
tytuł nawiązuje do serialu – pokazuje, jak religie są niebezpieczne, mogą zniewalać. Statek jest symbolem krucjaty.
3. Aleksandra Imosa, Bez tytułu, 2025, wycinanka
Wycinanki wykonane według tradycji świętokrzyskiej. Wiesza się je między ikonami i zmienia dwa razy do roku w okresie świąt Wielkanocnych i Bożego Narodzenia.
4. Bobuk, Bez tytułu, 2026, instalacja z drewna, 63x91 cm
1. Marta Terier, Bez tytułu, 2026, pająk ludowy, bibuła, słoma, nici bawełniane
2. Maria Kubić, Bez tytułu, 2025, pająk ludowy, bibuła, słoma, nici bawełniane, obręcz metalowa
1. Maria Bugajska Kondrad, JaTy mój pierwszy grób. Pomnik dla Męża Mańka, który czeka po drugiej stronie Tęczy, 2000-2023-2026, rzeźba w kamieniu, instalacja, 40x23x8 cm
2. Agata Gołąb, Bez tytułu, 2026, szydełkowanie
Odwracamy głowę, zasłaniamy uszy, zamykamy oczy. Aż spotkamy się twarzą w twarz. I wtedy okazuje się, że to nie tak. Nie tak bolesne, choć boli. Nie tak beznadziejne, ale trzeba wyćwiczyć cierpliwość do niepoznawalnego. Śmierć odbiera materię i możliwość zmysłami... ale nie jest bezwzględna. Światło w tunelu poczeka. Choćby długo. Nieustające odczuwanie Osoby trwa.
1. Władysław Guśtak, Bez tytułu, około 2010, Snycerstwo, kości. Snycerska oprawa poroży z ludowym ornamentem.
2. Kalina Gromek-Gałecka, Taneczne relacje, 2025, Mozaika inspirowana wycinankami Wojciecha Czerwosza, mozaika, płytka ceramiczna szkliwiona, płyta OSB, fuga.
Praca została zrealizowana podczas warsztatów mozaikowych prowadzonych w 2025 roku w Woli Sękowej na Uniwersytecie Ludowym Rzemiosła Artystycznego. Jej koncepcja wyrasta z inspiracji wycinankami ludowymi Warmii i Mazur, opublikowanymi w książce „Folklor Warmii i Mazur” autorstwa Wojciecha Czerwosza, wydanej w 1978 roku przez Centralny Ośrodek Metodyki Upowszechniania Kultury.
Koncepcja wykonania mozaiki urodziła się podczas rejsu szlakami mazurskich jezior podczas wyjątkowo kapryśnej lipcowej bezwietrznej, pogody.
Motyw tańców ludowych z wycinanek Czerwosza ujęłam w formie relacji dwóch osób nie tylko na gruncie tańca, ale również wspólnego życia. Monochromatyczną kolorystyką nawiązuje do wycinanych z czarnego papieru projektów Czerwosza. Ta mozaika jest swego rodzaju trawestacją z użyciem innego cięższego materiału.
Serdeczne podziękowania kieruję do Justyny Budzyń, (www.justynabudzyn.pl) twórczyni mozaiki i prowadzącej warsztaty, której wsparcie, wiedza i życzliwość odegrały kluczową rolę w realizacji mojego projektu.
Patrycja Stala, Axis Mundi, 2025, fotografia cyfrowa, 20x30 cm
Bieszczady stały się moją osią świata — punktem orientacyjnym, który porządkuje rzeczywistość i powraca w snach. „[Na wsi] znalazłam się w relacji ze słońcem i księżycem, z gwiazdami i krajobrazem, w którym najbardziej imponującym elementem były drzewa. Tylko góry są wyższe od drzew. A szersze od gór jest jedynie niebo i pastwiska, które rozciągają się jak okiem sięgnąć. W takim miejscu natura relatywizuje nasze znaczenie w większej rodzinie bytów.” — Toko‑pa Turner, Przynależność
Katarzyna Perlak, Niołam Ja Se Kochaneczke (2016), esej wideo, 10 min
Niołam Ja Se Kochaneczke (2016) to esej filmowy badający potencjalności queerowych utopii oraz relacje między historią, „wartościami narodowymi”, a strukturami władzy. Praca powraca do tradycji ludowych Europy Wschodniej i - poprzez ich współczesną reinterpretację - zadaje pytanie, dlaczego miłość queerowa nie została zachowana ani celebrowana w historii ludowej.
Projekt odzyskuje te opowieści w ramach „fikcyjno-faktycznego” archiwum, problematyzując sposoby pisania historii oraz reprezentowania tradycji - często konstruowanych tak, by podtrzymywać struktury władzy roszczące sobie prawo do obiektywizmu. Praca proponuje doświadczenie historii jako dyskursu złożonego z wielu nakładających się i konkurujących narracji, a nie jako jednolitej, stałej i niepodważalnej całości. „Niołam Ja Se Kochaneczke” sytuuje queerowość w historii Europy Wschodniej, podważając przekonanie, że jest ona „zachodnim importem”, który pojawił się dopiero po zakończeniu zimnej wojny.
Katarzyna Perlak, Objawienie w krzakach, 2025.
instalacja z różnorodnych materiałów, tkanina, haft ręczny
Praca powstała w wyniku badań artystki prowadzonych w Katanii na Sycylii, gdzie podążała ona śladami oraz ikonografią św. Agaty - patronki naznaczonej niezwykłą i często sprzeczną symboliką. Równolegle artystka badała zjawisko przydrożnych i podwórkowych kapliczek - przestrzeni, w których sacrum splata się z codziennością, a gest religijny spotyka się z lokalną inwencją, improwizacją i rzemiosłem.
Praktyka Katarzyny Perlak bada napięcia i dialogi pomiędzy estetyką katolicką, queerowym spojrzeniem oraz tradycjami ludowymi i rzemieślniczymi. Artystka pracuje z materiałami pozyskiwanymi w różnych kontekstach: zebranymi na ulicach Katanii, znalezionymi na pchlim targu w Bytomiu lub wydobytymi z zakurzonych zakątków altanki na działce jej rodziców. Te fragmenty tworzą wspólnie wielowarstwową tkaninę, w której przeszłość, pamięć i intymność zostają utkane w nową narrację.
Praca powstała podczas rezydencji artystycznej w Centrum Sztuki Współczesnej Kronika w Bytomiu, w ramach wystawy zbiorowej „Piersi królowej utoczone z drewna” (2025), kuratorowanej przez Agatę Cukierską i Katarzynę Kalinę.
Katarzyna Onacko/pracownia LuiDu, Koła czasu, witraż
witraż wykonany techniką tradycyjną, czyli w ołowiu z elementami fusingu. Oprawiony w starą ramę okienną podświetloną ledami. Upcykling. Czerwony wypukły element prawdopodobnie jest światłem od syreny i od niego rozwinęła się kompozycja.
Autor nieznany, Bez tytułu
Katarzyna Kacprzak, Palmy wielkanocne, 2026, technika owijania
Palmy wielkanocne, przygotowywane w okresie poprzedzającym Święta Zmartwychwstania Pańskiego, stanowią pamiątkę uroczystego wjazdu Jezusa do Jerozolimy. Święcone w Niedzielę Palmową, są jednym z najważniejszych symboli tego dnia. W zależności od regionu Polski różnią się formą, techniką wykonania oraz użytymi materiałami, odzwierciedlając bogactwo lokalnych tradycji. Palmy kurpiowskie wyróżniają się bogatymi kompozycjami z kolorowych kwiatów z bibuły oraz wstążek. Palemka wileńska tworzona jest z jedenastu gatunków traw, misternie układanych na szczycie. Do jej wykonania wykorzystuje się między innymi suchotnika, mietliczkę, krwawnik, kocanki piaskowe, tymotkę czy chmiel. Palmy lasowiackie powstają z mieszanki bazi, traw, trzcin, lnu oraz kwiatów z bibuły. Z kolei palma śląska składa się z siedmiu gatunków drzew lub krzewów, z których przynajmniej jeden posiada kolce. Często wykorzystuje się w niej jałowiec, bukszpan oraz borówkę, symbolizujące życie wieczne.
Elwira Sztetner, część instalacji „Popatrz w moje szklane oczy”, 2024