BWA Warszawa
BWA Warszawa
FOAF: Jiří Thýn, Piotr Makowski, Witek Orski, "Linia"
07.04.2018 - 28.04.2018
Adam Adach "Demos i demony"
03.03.2018 - 04.04.2018
Agnieszka Kalinowska "Ciężka woda"
27.01.2018 - 28.02.2018
WGW 2017: Yann Gerstberger, Sławomir Pawszak, Hanna Rechowicz "Cudowne i pożyteczne"
22.09.2017 - 25.11.2017
WGW2017: WYKWITEX
22.09.2017 - 24.09.2017
"Living in a Material World" Paweł Dudziak, Adrian Kolerski, Michał Sroka, Eliasz Styrna, Katarzyna Szymkiewicz
02.09.2017 - 16.09.2017
Małgorzata Szymankiewicz "Rozciąganie pojęć"
27.05.2017 - 29.07.2017
Ruben Montini "One Person Protest"
27.05.2017 - 27.05.2017
Wielka 19
04.03.2017 - 06.05.2017
DYNAMIKA POGORSZEŃ
28.01.2017 - 25.02.2017
Witek Orski & Maria Toboła "Wirujący seks"
17.12.2016 - 14.01.2017
WGW 2016: Karol Radziszewski "Ali"
23.09.2016 - 19.11.2016
Małe formy rzeźbiarskie
19.06.2016 - 10.09.2016
Sławomir Pawszak "Gorąc"
12.03.2016 - 28.05.2016
Krzysztof Maniak "Przypomina mi się śnieg"
06.02.2016 - 05.03.2016
Lada Nakonechna, Zhanna Kadyrova "Eksperymenty"
05.12.2015 - 30.01.2016
WGW 2015: Ewa Axelrad "Minimalne, Konieczne, Obiektywnie Umiarkowane"
25.09.2015 - 21.11.2015
Małgorzata Szymankiewicz "Postprodukcja"
26.06.2015 - 12.09.2015
Joanna Janiak, Piotr C. Kowalski "Z natury rzeczy"
25.04.2015 - 13.06.2015
Iza Tarasewicz "Logistyka odzysku"
14.02.2015 - 19.04.2015
Karol Radziszewski "W cieniu płomienia"
29.11.2014 - 04.02.2015
WGW: Olga Mokrzycka-Grospierre, Nicolas Grospierre "Szkiełko w oku"
26.09.2014 - 22.11.2014
Jadwiga Sawicka "Fragmenty opowiadania"
24.05.2014 - 24.07.2014
Jakub Woynarowski "Saturnia Regna"
15.03.2014 - 17.05.2014
Sławomir Pawszak „Cannabis, whisky, ananas”
11.01.2014 - 08.03.2014
The Gardens. Laura Kaminskaite, Augustas Serapinas
23.11.2013 - 19.12.2013
Agnieszka Kalinowska "Ściana wschodnia"
27.09.2013 - 16.11.2013
Zuza Krajewska "Przesilenie"
29.06.2013 - 14.09.2013
WITHERED, Galeria Kisterem, Budapeszt
21.06.2013 - 15.08.2013
LITTLE WARSAW "Enter"
25.04.2013 - 21.06.2013
"Warszawa. Nazajutrz...." Galeria Vartai, Wilno
11.04.2013 - 11.05.2013
Samoorganizacja, część 2: New Roman
23.03.2013 - 20.04.2013
Ewa Axelrad "Warm Leatherette"
26.01.2013 - 20.03.2013
Samoorganizacja, część 1: Pewność
05.01.2013 - 19.01.2013
Ziemilski / Marriott / Koniec świata
21.12.2012 - 21.12.2012
Kama Sokolnicka "Zardzewiałe elementy naszego ogrodu" BWA Warszawa
28.09.2012 - 30.11.2012
"ALPHAVILLE" Griffin Artspace, Warszawa
28.09.2012 - 30.12.2012
Krystian TRUTH Czaplicki "The Changeling"
21.07.2012 - 09.08.2012
Adam Adach "Reprezentacja"
21.04.2012 - 07.07.2012
Małgorzata Szymankiewicz, Przemek Dzienis "Sub pop"
25.02.2012 - 14.04.2012
Nicolas Grospierre "Bank"
03.12.2011 - 11.02.2012
Tribute To Fangor
05.11.2011 - 20.11.2011
"Nowy porządek", Art Stations, Poznań
29.09.2011 - 09.02.2012
Wojtek Ziemilski "Nowy porządek" performance
23.09.2011 - 24.09.2011
Agnieszka Kalinowska „Wygasłe neony”
10.09.2011 - 30.10.2011
Jarosław Fliciński "Tego nikt do końca nie wie"
25.06.2011 - 28.08.2011
OTWARCIE "Plądrujemy ruiny rzeczywistości"
07.05.2011 - 11.06.2011

artyści
wystawyBWA Warszawa
wydarzenia
Targi
o nas

english version
Kama Sokolnicka "Zardzewiałe elementy naszego ogrodu"

Wystawa odbywa się w ramach Warsaw Gallery Weekend
www.warsawgalleryweekend.pl

Erudycja połączona z dezynwolturą – można pomyśleć, obserwując prace Kamy Sokolnickiej. Młoda wrocławska artystka (rocznik 1978) tworzy swe kolejne projekty zgodnie ze sprawdzonym scenariuszem. Zazwyczaj zaczyna od zbadania gruntu (kiedy niedawno pracowała w warszawskim Zamku Ujazdowskim, najpierw poznała historię miejsca; z niej wydobyła słabo pamiętany fakt, że w Zamku przed laty mieścił się szpital z oddziałem dla ociemniałych żołnierzy). Następnie wokół takich znalezisk powoli budu-je sieć skojarzeń i kontekstów (jeżeli w dawnym szpitalu dla niewido-mych dziś znajduje się centrum sztuk wizualnych, to aż prosi się, by przygotować tam wystawę o wizualności i pamięci, o mechanizmach zapamiętywania i zapominania obrazów, o wyparciach i powidokach). Konstruując ową sieć, artystka nie ukrywa oczytania – odwoływała się już do Levi-Straussa, Baudrillarda, klasyków psychoanalizy. Podobne odniesienia wprowadza jednak bez cienia skrępowania. Jej wystawy nie mają w sobie nic z uniwersyteckiego wykładu. Poszczególne wątki mogą się tu pojawiać zupełnie nieoczekiwanie: obok obrazu przedstawiającego wyspę Disko u wybrzeży Grenlandii może zostać umieszczona dyskotekowa kula, która odbija światło dokładnie tak samo, jak gren-landzkie śniegi, a Levi-Straussowski „Smutek tropików” może prze-kształcić się w tytuł fotografii ukazującej trzy namioty schowane pod starymi, zniszczonymi (smutnymi?) tropikami.
Lubi zatem Sokolnicka ingerować w zastane treści kultury i reinterpre-tować je po swojemu, w sposób anarchiczny. Regułą jej realizacji staje się zderzanie pamięci zbiorowej z indywidualną. Solidnie już osadzone w tradycji teksty i obrazy artystka umieszcza w zaskakujących sytuacjach, tworząc w rezultacie własny, nieortodoksyjny system powiązań. Kultura jest tu filtrowana przez osobistą wyobraźnię, osobiste wspomnienie. To nie przypadek, że kolaże Sokolnickiej powstają z materiałów odnalezio-nych w domowym archiwum (głównie w przechowywanych skrzętnie przez krewnych pismach niemieckich z lat 50. i 60.), że tak często w jej twórczości wracają doświadczenia z dzieciństwa. Widz może mieć oczywi-ście elementarny problem z rozszyfrowaniem takiego ezoterycznego, mocno uwewnętrznionego kodu. Ale autorka chyba niespecjalnie się tym przejmuje. Wygląda na to, że radykalnie indywidualny język jest dla niej najcenniejszym instrumentem w walce o artystyczną i osobistą autonomię.
Całą tę strategię widzimy w działaniu na wystawie w BWA Warszawa. Punktem wyjścia, początkową inspiracją dla „Zardzewiałych elementów naszego ogrodu” stało się otoczenie galerii: warszawska Saska Kępa, niegdyś wzorcowa dzielnica polskiego modernizmu, teraz w dużej części kolekcja ruin i półruin coraz mocniej zarastających dziczejącą roślinnością. Właśnie rośliny skupiły uwagę Sokolnickiej – rośliny obsadzone w bardzo różnych rolach. Artystka znów porusza się w chmurze kontekstów i odniesień. Cykl kolaży „Locus Solus” to przywołanie klasycznej powieści Raymonda Roussela. Wybór charakterystyczny nie tylko dlatego, że do narracji proponowanej przez Sokolnicką znakomicie pasowałoby określenie często używane wobec literatury Roussela: „opowieść z szufladkami”. W „Locus Solus” wynalazca Martial Canterel zaprasza przyjaciół na przegląd cudów, jakie stworzył w ogrodzie podmiejskiej willi. Cuda są niezwykłe, dziwaczne, swego czasu ich opisy musiały satysfakcjonować surrealistów. Powieść daje się czytać jako wyrafinowana gra z mitologią ogrodu – i tym tropem podąża Sokolnicka. U niej ogród nie jest metaforą świata uporządkowanego. Znaczeń ma mnóstwo, lecz z pewnością nie jest ogrodem, do którego nie wszedł jeszcze barbarzyńca.
Ogród może być dla ogrodników przestrzenią autoekspresji (artystka pokazuje archiwalne slajdy z anonimowymi działkowcami), może być miejscem autentycznej troski, starannej uprawy (postawa bliska samej Sokolnickiej, która w galeryjnym ogrodzie konstruuje rzeźbę site speci-fic: kilka tyczek, jakby gotowych, by chronić czy podpierać rośliny). Tyle, że zwykle i tak – wcześniej czy później – ujawnia swe wynaturzone obli-cze. Łudzi urodą, ale kryje chorobę – jak na precyzyjnych ilustracjach przerysowanych przez artystkę z atlasu roślinnych schorzeń. Natura traci u Sokolnickiej niewinność. Co prawda w króciutkim filmie cytującym parę kadrów ze wstrząsającego wojennego „Idź i patrz” Elema Klimowa rośliny stają się ofiarami wielkiej historii, jednak w gruncie rzeczy nie-wiele to zmienia. Przecież i tu rozpada się utopijny obraz natury jako bezpiecznej enklawy. W ostatecznym rozrachunku można „Zardzewia-łe elementy…” rozumieć jako próbę rozpoznania współczesnych losów utopii konstruowanej od dawna wokół motywu ogrodu i ogrodnika. Bo obrazy wynaturzonych roślin nie tylko świata roślin dotyczą.
Brzmi poważnie? Może nadmiernie. Przecież wciąż mnóstwo w tym wszystkim dezynwoltury…