BWA Warszawa
BWA Warszawa
Między Zbawieniem a Konstytucją
11.11.2018 - 05.01.2019
WGW 2018: Agnieszka Brzeżańska, Jan Dobkowski, Zuza Krajewska "Boginie"
21.09.2018 - 27.10.2018
Jadwiga Sawicka "Odruchy protestu"
23.06.2018 - 31.07.2018
Ewa Ciepielewska "Zwierzęta wsparcia emocjonalnego"
12.05.2018 - 16.06.2018
FOAF: Jiří Thýn, Piotr Makowski, Witek Orski, "Linia"
07.04.2018 - 28.04.2018
Adam Adach "Demos i demony"
03.03.2018 - 04.04.2018
Agnieszka Kalinowska "Ciężka woda"
27.01.2018 - 28.02.2018
WGW 2017: Yann Gerstberger, Sławomir Pawszak, Hanna Rechowicz "Cudowne i pożyteczne"
22.09.2017 - 25.11.2017
WGW2017: WYKWITEX
22.09.2017 - 24.09.2017
"Living in a Material World" Paweł Dudziak, Adrian Kolerski, Michał Sroka, Eliasz Styrna, Katarzyna Szymkiewicz
02.09.2017 - 16.09.2017
Małgorzata Szymankiewicz "Rozciąganie pojęć"
27.05.2017 - 29.07.2017
Ruben Montini "One Person Protest"
27.05.2017 - 27.05.2017
Wielka 19
04.03.2017 - 06.05.2017
DYNAMIKA POGORSZEŃ
28.01.2017 - 25.02.2017
Witek Orski & Maria Toboła "Wirujący seks"
17.12.2016 - 14.01.2017
WGW 2016: Karol Radziszewski "Ali"
23.09.2016 - 19.11.2016
Małe formy rzeźbiarskie
19.06.2016 - 10.09.2016
Sławomir Pawszak "Gorąc"
12.03.2016 - 28.05.2016
Krzysztof Maniak "Przypomina mi się śnieg"
06.02.2016 - 05.03.2016
Lada Nakonechna, Zhanna Kadyrova "Eksperymenty"
05.12.2015 - 30.01.2016
WGW 2015: Ewa Axelrad "Minimalne, Konieczne, Obiektywnie Umiarkowane"
25.09.2015 - 21.11.2015
Małgorzata Szymankiewicz "Postprodukcja"
26.06.2015 - 12.09.2015
Joanna Janiak, Piotr C. Kowalski "Z natury rzeczy"
25.04.2015 - 13.06.2015
Iza Tarasewicz "Logistyka odzysku"
14.02.2015 - 19.04.2015
Karol Radziszewski "W cieniu płomienia"
29.11.2014 - 04.02.2015
WGW: Olga Mokrzycka-Grospierre, Nicolas Grospierre "Szkiełko w oku"
26.09.2014 - 22.11.2014
Jadwiga Sawicka "Fragmenty opowiadania"
24.05.2014 - 24.07.2014
Jakub Woynarowski "Saturnia Regna"
15.03.2014 - 17.05.2014
Sławomir Pawszak „Cannabis, whisky, ananas”
11.01.2014 - 08.03.2014
The Gardens. Laura Kaminskaite, Augustas Serapinas
23.11.2013 - 19.12.2013
Agnieszka Kalinowska "Ściana wschodnia"
27.09.2013 - 16.11.2013
Zuza Krajewska "Przesilenie"
29.06.2013 - 14.09.2013
WITHERED, Galeria Kisterem, Budapeszt
21.06.2013 - 15.08.2013
LITTLE WARSAW "Enter"
25.04.2013 - 21.06.2013
"Warszawa. Nazajutrz...." Galeria Vartai, Wilno
11.04.2013 - 11.05.2013
Samoorganizacja, część 2: New Roman
23.03.2013 - 20.04.2013
Ewa Axelrad "Warm Leatherette"
26.01.2013 - 20.03.2013
Samoorganizacja, część 1: Pewność
05.01.2013 - 19.01.2013
Ziemilski / Marriott / Koniec świata
21.12.2012 - 21.12.2012
Kama Sokolnicka "Zardzewiałe elementy naszego ogrodu"
28.09.2012 - 30.11.2012
"ALPHAVILLE" Griffin Artspace, Warszawa BWA Warszawa
28.09.2012 - 30.12.2012
Krystian TRUTH Czaplicki "The Changeling"
21.07.2012 - 09.08.2012
Adam Adach "Reprezentacja"
21.04.2012 - 07.07.2012
Małgorzata Szymankiewicz, Przemek Dzienis "Sub pop"
25.02.2012 - 14.04.2012
Nicolas Grospierre "Bank"
03.12.2011 - 11.02.2012
Tribute To Fangor
05.11.2011 - 20.11.2011
"Nowy porządek", Art Stations, Poznań
29.09.2011 - 09.02.2012
Wojtek Ziemilski "Nowy porządek" performance
23.09.2011 - 24.09.2011
Agnieszka Kalinowska „Wygasłe neony”
10.09.2011 - 30.10.2011
Jarosław Fliciński "Tego nikt do końca nie wie"
25.06.2011 - 28.08.2011
OTWARCIE "Plądrujemy ruiny rzeczywistości"
07.05.2011 - 11.06.2011

artyści
wystawyBWA Warszawa
wydarzenia
Targi
o nas

english version
"ALPHAVILLE" Griffin Artspace, Warszawa

Ewa Axelrad & Steve Press
Jarosław Fliciński
Kama Sokolnicka
Małgorzata Szymankiewicz
Krystian TRUTH Czaplicki
Wojtek Ziemilski

Griffin Art Space, Hala Koszyki, ul. Koszykowa 63, Warszawa
www.griffin-artspace.com/
Wystawa otwarta od wtorku do niedzieli w godzinach 15-19.
W czasie Warsaw Gallery Weekend wystawa otwarta: piątek, 28.09 w godz.
17-22, sobota, 29.09 i niedziela 30.09 w godz. 12-19

kuratorzy:
Justyna Kowalska, Tomasz Plata, Michał Suchora

"Alphaville"

Podający się za dziennikarza detektyw Lenny Caution przybywa do futurystycznego miasta rządzonego przez elektronowy mózg – tak zaczyna się „Alphaville”, jeden z najgłośniejszych filmów klasyka francuskiej Nowej Fali, Jean-Luca Godarda. Można w „Alphaville” zobaczyć jeszcze jedną kinową dystopię: opowieść o totalitarnym świecie, w którym kultura przegrała z techniką (w Alphaville zakazano literatury, mieszkańcy nie znają znaczenia słowa „miłość”). Ale jeżeli po latach pamiętamy o dziele Godarda, to chyba z innego powodu. „Alphaville” pozostaje jednym z najbardziej niezwykłych „miejskich” filmów w dziejach. Miasto jest tutaj głównym bohaterem, ważniejszym od ekranowych postaci. Skąd wrażenie tej niezwykłości? Z prostego zabiegu: Godard cały film zrealizował we współczesnym mu Paryżu, w połowie lat 60. Modernistyczne miasto (filmowane niemal wyłącznie w nocy, w świetle neonów) z łatwością przeobraziło się w metropolię przyszłości. W efekcie „Alphaville” stało się wzorcowym obrazem miasta zawieszonego w czasie, miasta o niejasnym statusie.
Spiskowcy buntujący się w Alphaville przeciw władzy komputera czytają po kryjomu książki. Ulubioną konspiracyjną lekturą Lenny’ego są surreali-tyczne poezje Paula Eluarda, między innymi wiersz „Et Notre Mouvement”, zaczynający się od słów „Nous vivons dans l'oubli de nos métamorphoses”. Można by to przetłumaczyć: „Żyjemy, zapominając o własnych metamorfozach”. Albo mniej dosłownie (tak tłumaczą Anglicy): „Żyjemy w pustce po własnych zmianach”. Zestawienie słów „zmiana” i „pustka” świetnie opisuje rzeczywistość Alphaville. Oto miasto, które za cel postawiło sobie nieustanną zmianę: zmienia się tak szybko, że właściwie stało się już spełnioną przyszłością. Zarazem w Alphaville zmiana nie przynosi żadnego efektu, jest natychmiast zapominana, bo całe miasto funkcjonuje poza historią. Historyczna pamięć jest w nim traktowana jako zagrożenie dla społecznego porządku.
A zatem widzimy w „Alphaville” bardzo dynamiczne miasto, które w gruncie rzeczy stoi w miejscu. Czy czegoś nam to nie przypomina? Czy Warszawa nie jest dziś łudząco podobna do Alphaville? Na pewno warto myśleć o Warszawie, używając kategorii, słów-kluczy odnalezionych u Godarda. Wystawa otwierana w tymczasowej przestrzeni w samym centrum Warszawy jest może najlepszym ku temu pretekstem.

Miasto w procesie nieustannej, ale prawie niedostrzegalnej zmiany pokazują w swych filmach Ewa Axelrad i Steve Press, młodzi artyści z Londynu. Topiące się pod wpływem ostrego światła wywietrzniki czy kamery telewizji przemysłowej uświadamiają, że miasto to twór organiczny, żyjący własnym życiem. W tych zmianach nie widać śladów wielkiego historycznego dramatu, to raczej produkty powolnej entropii.

Rzeźba Małgorzaty Szymankiewicz, dotąd znanej głównie jako bardzo ciekawa malarka abstrakcyjna, w przewrotny sposób podejmuje temat konstruowania miasta. Już na pierwszy rzut oka musi skojarzyć się ze słynnym, nigdy niezrealizowanym Pomnikiem III Międzynarodówki Władimira Tatlina – chyba najbardziej znanym symbolem utopii wznoszenia miasta od podstaw. Szymankiewicz do tej utopii się odnosi, lecz jej nie konserwuje. Domek zbudowany z kart umieszczony na pochyłym postumencie wygląda na skazany na zagładę. Tyle że całość okazuje się stabilną konstrukcją wykonaną z drewna. A zatem nie utopia, ale balans między tymczasowością i stabilnością – oto przepis na współczesne miasto.

Krystian TRUTH Czaplicki to jeden z najbardziej intrygujących polskich twórców wywodzących się ze środowiska street artowego. Pracuje głównie w przestrzeniach publicznych, umieszcza w nich zwykle prace nawiązujące do języka sztuki minimal i abstrakcji geometrycznej. W ramach „Alphaville” przedstawia instalację site specific, zbudowaną z potężnych belek styropianu. Konwencja minimalu zostaje tu przywołana (nie sposób nie pomyśleć o twórcach takich, jak Carl Andre i Sol LeWitt), ale zarazem przekroczona. Czaplicki jest wciąż bardziej anarchiczny od wielkich poprzedników, w dodatku wybiera materiał, który w polu sztuki uchodzi za nieszlachetny, niedostatecznie trwały – co klasycznych minimalistów musiałoby oburzyć. Nie przez przypadek to materiał, który zrobił wielką karierę w świecie współczesnej architektury, zwłaszcza w jej bardziej populistycznych przejawach. Widzieliście, jak fasady historycznych budynków znikają w Warszawie pod ahistoryczną warstwą styropianu? Zobaczcie, jak ten sam styropian w rękach TRUTHA przekształca się w materiał sztuki.

Na równie charakterystyczny materiał współczesnej architektury tymczasowej zdecydował się Jarosław Fliciński. Znakomity abstrakcyjny malarz średniego pokolenia zaprojektował ogromny baner i wskazał zastanawiającą dwuznaczność właściwą bodaj wszystkim banerom zakrywającym dziś wielkie miasta. Chodzi o wzajemne powiązanie sytuacji pokazywania i zasłaniania. Baner coś pokazuje, lecz jednocześnie coś zasłania. W konsekwencji przestrzeń przykryta banerami przeobraża się w rodzaj potiomkinowskiego miasta – miejsca ukrytego za zasłoną, a przez to wyrwanego z historycznego kontekstu, zawieszonego w bezczasie. Fliciński wydobywa zagmatwanie tej sytuacji za pomocą prostego gestu – jego baner przypomina ogromną kurtynę. Co się za nią kryje? Czy kryje się cokolwiek? A może nie musi się nic ukrywać, bo obserwowanie zasłony staje się przyjemnością samą w sobie?

Identyczne pytania prowokuje praca Kamy Sokolnickiej, młodej artystki znanej dotychczas głównie z wyrafinowanych kolaży. Metalowa obręcz wy-pełniona ciemną cieczą wygląda jak studnia. Sugeruje, że coś kryje się pod powierzchnią. Tyle że tutaj metafora zmierza w trochę innym kierunku niż u Flicińskiego. Instalacja Sokolnickiej to raczej podpowiedź, że każda przestrzeń, każda architektura ma swoją głębokość, własne archeologiczne pokłady, własną historię.

Podobną myśl, nieco bardziej dobitnie, formułuje Wojtek Ziemilski, reżyser teatralny (znany m.in. z głośnego ubiegłorocznego spektaklu „Mała nar-racja”) zainteresowany również sferą sztuk wizualnych. Jego umieszczony na fasadzie neon z hasłem „Postępowanie pamięci” jest dostatecznie wieloznaczny, żeby uchwycić różne wymiary związków między miejscem, przestrzenią a pamięcią, historią. „Postępowanie pamięci” można rozumieć jako opis sytuacji, w której nabywając wiedzę o przeszłości, tworzymy własną tożsamość. Ale także jako sugestię, że pamięć nie jest wyłącz-nie bezwolnym instrumentem w naszych dłoniach. Pamięć „postępuje”, a więc coś z nami robi, bardziej działa nami niż my nią. Zresztą jest w tym haśle coś jeszcze mroczniejszego: intuicja, że pamięć może postępować niczym choroba. Jak się z nią obchodzić, aby się nią nie zainfekować? Pytanie warte uwagi zwłaszcza w miejscu o tak bogatej historii, jak Hala Koszyki.

***

O MECENASIE
Griffin Group to fundusz inwestycyjny działający na rynku nieruchomości. Jest właścicielem m.in. biurowca Prima Court i inwestycji Hala Koszyki, posiada także bazę gruntów inwestycyjnych w całej Polsce. Wraz z rozwojem firmy Partnerzy Griffin Group postanowili połączyć swe zainteresowanie sztuką z tworzonym biznesem. Tak powstał Griffin Art Space – funkcjonująca bez stałej siedziby prywatna galeria sztuki, która będzie gościć w projektach Griffin Group, zapraszając artystów do tworzenia bezpośrednio w danym miejscu i przestrzeni. Jej inauguracją jest wystawa „Alphaville”.

O MIEJSCU
Hala targowa na Koszykach od momentu swego powstania w 1909 roku wpisała się na stale w klimat i krajobraz tej części Śródmieścia Warszawy. Obiekt został zaprojektowany przez Juliusza Dzierżanowskiego jako murowany, licowany klinkierem ze stalową konstrukcją dachu, a jego realizacja rozpoczęła się w 1906 roku. Po 100 latach eksploatacji z uwagi na stan konstrukcji Hala decyzją konserwatora została skierowana do kompleksowej rewitalizacji. Obecnie elementy stalowe są poddawane pracom konserwatorskim w specjalistycznej pracowni, a wkrótce rozpocznie się również renowacja murowanych budynków oficyn bramnych (w jednym z nich gości dziś wystawa „Alphaville”). Jednocześnie obiekt zostanie rozbudowany i wraz z odbudową nawy głównej Hali powstaną podziemne parkingi i obiekty biurowe, które utworzą spójny kompleks urbanistyczny. Powróci dawny charakter miejsca, które jak przed 100 laty będzie pełnić ważną funkcję na handlowej i gastronomicznej mapie Warszawy, ale także jako przestrzeń dla działań artystycznych. Obiekt, pielęgnując kupiecką tradycję, wzbogaci się także o miejsca skłaniające do zatrzymania się i odczucia jego historii. Jesteśmy przekonani, że zrywając więzi pamięci, stracilibyśmy poczucie tożsamości, a w efekcie również kontakt z teraźniejszością.

     


Wsparcie technologiczne: