BWA Warszawa
BWA Warszawa

BWA WARSZAWA
ul. Marszałkowska 34/50/666
00-554 Warsaw
Poland
bwawarszawa@gmail.com
open Wednesday - Saturday
2p.m. - 6 p.m.

THE GALLERY IS CLOSED
ON 14.12.2019
WE ARE AT SZRON
THE ART FAIR
 

SUBSCRIBE TO
OUR NEWSLETTER


 


artyści
wystawy
wydarzenia
Targi
o nasBWA Warszawa

english version
BWA WARSZAWA
Damian Gajda "Idziemy na Bliski Wschód"
www.kultura.onet.pl, 04.05.2011

kultura.onet.pl/sztukipiekne/idziemy-na-bliski-wschod,2,4261775,artykul.html

Rozmowa z założycielami galerii BWA Warszawa – Justyną Kowalską, Michałem Suchorą i Tomaszem Platą

Damian Gajda: 7 maja na warszawskiej Saskiej Kępie otwieracie BWA Warszawa, nową galerię sztuki. Czym chcecie się zająć?

Justyna Kowalska: BWA Warszawa jest galerią sztuki współczesnej reprezentującą grupę artystów z Polski i z zagranicy. Są to Adam Adach, Jarosław Fliciński, Nicolas Grospierre, Agnieszka Kalinowska, Angelika Markul i Małgorzata Szymankiewicz. Wspólnym mianownikiem łączącym ich sztukę jest odwołanie do tradycji modernistycznej. Wszyscy mają już za sobą spore sukcesy, wystawiają w najważniejszych światowych muzeach i galeriach. Ich twórczością interesowaliśmy się od dawna i już wcześniej zdarzało nam się współpracować.

Wasza galeria położona jest poza centrum miasta.

Michał Suchora: Tak, ale to nie jest jakaś anomalia. Wystarczy spojrzeć, jak obieg galeryjny działa w Berlinie czy Nowym Jorku. Tam tzw. gallery districts to również nie centra miast, ale wygodnie z nim skomunikowane peryferie, Neukoln czy Chelsea. Poza tym chcemy animować wschodni brzeg Wisły. Dlatego 7 maja ruszy „Bliski Wschód”, wspólna inicjatywa BWA Warszawa i otwierających swoje nowe przestrzenie na Grochowie galerii Leto i redakcji magazynu Piktogram. „Bliski Wschód” będzie pokazywał potencjał tej części miasta.

Warszawski „Bliski Wschód” leży po drugiej stronie Wisły?

Tomasz Plata: Nazwa projektu miała być chwytliwa i trochę przewrotna. Liczymy, że ludzie wybierając się do nas, zaczną mówić: „Idziemy na Bliski Wschód”. (śmiech) Nazwaliśmy naszą inicjatywę „Bliski Wschód”, bo działamy na wschodnim brzegu Wisły, bo wbrew wszelkim obawom jesteśmy blisko centrum. Ważna jest też dla nas zawarta w tytule obietnica jakiegoś nowego początku, podpowiedź, że wschód jest już bliski, że wraz z nami nadchodzi coś nowego.

Siedzibą BWA jest niezwykły budynek. Czy jego historia i forma oddaje charakter tego, co zamierzacie tam robić?

Justyna Kowalska: Jak najbardziej. BWA będzie mieściło się w Domu Funkcjonalnym. Należy on od kilku miesięcy do Wojciecha Popławskiego, który jest jednym z najlepszych architektów średniego pokolenia, autorem m.in. projektu wielokrotnie nagradzanego hotelu Andels w Łodzi. Tam doskonale widać, jak Wojtek pracuje z zastaną, historyczną tkanką architektoniczną; podchodzi do niej z wielkim respektem, nie stara się zamazywać śladów historii. Tak było w przypadku industrialnej architektury XIX-wiecznej Łodzi i tak samo będzie w przypadku Domu Funkcjonalnego. Willa przy Jakubowskiej 16 została zbudowana przez Czesława Przybylskiego, cenionego w dwudziestoleciu międzywojennym architekta. To on zaprojektował Teatr Polski, dworzec Warszawa Główna, który został zburzony podczas powstania warszawskiego, i Dom Bez Kantów. Sama bryła siedziby BWA Warszawa to czysty funkcjonalizm, tak więc jak najbardziej wpisuje się w linię programową galerii. Co więcej, adres Jakubowska 16 zawsze kojarzył się ze sztuką. Dom został zaprojektowany dla rzeźbiarza Mieczysława Przybylskiego, który miał tam swoje atelier. Po wojnie pracowało w nim prawdopodobnie małżeństwo Guttów, a w latach 60. Cieślarowie, twórcy galerii Repassage. Od kilku miesięcy staramy się zbierać materiały na temat losów tego miejsca. Jak widać, nasz projekt nie jest adaptacją zwykłego domu mieszkalnego na cele kulturalne.
Chcecie pokazać historię tego budynku podczas jakiejś wystawy?

Justyna Kowalska: Działalność galerii otwieramy wystawą „Plądrujemy ruiny rzeczywistości”, opowiadającą o upadającym micie modernistycznym. Dom Funkcjonalny będzie idealnym tłem dla takiej opowieści.

Czym będzie Dom Funkcjonalny, o którym wspominasz?

Tomasz Plata: 7 maja wiąże się nie tylko z otwarciem BWA Warszawa, ale także z początkiem działalności założonego przez Wojciecha Popławskiego i Lucynę Sosnowską Domu Funkcjonalnego, który już niebawem zostanie w pełni zasiedlony. Oprócz BWA Warszawa wśród lokatorów będzie jeszcze jedna galeria i fundacja zajmująca się sztuką współczesną. Na ostatnim piętrze znajdzie się sala konferencyjna, a w parterowej części, która pierwotnie była pracownią rzeźbiarską Mieczysława Lubelskiego, pojawi się klubokawiarnia. Całość otoczona jest rewitalizowanym właśnie ogrodem.

Myślicie, że połączenie przestrzeni związanej ze sztuką (galeria) i części czysto rozrywkowej (klubokawiarnia) ma sens?

Michał Suchora: Obecnie projektując muzeum, zawsze uwzględnia się miejsce na kawiarnię czy restaurację. Nam wydaje się, że galeria sztuki oprócz tego, że powinna proponować niezakłócone warunki ekspozycyjne – white cube, świetne oświetlenie i dobre proporcje pomieszczeń, może dodatkowo pełnić funkcje towarzyskie, integrujące twórców i publiczność. W kawiarni chcielibyśmy się spotykać z kolekcjonerami i artystami. To nie rozmywa sensu tego, czym jest galeria.

Czy w Warszawie jest zapotrzebowanie na takie miejsca?

Michał Suchora: Jak najbardziej. Warszawa ma prawie dwa miliony mieszkańców i coraz bardziej świadomą kulturowo i otwartą klasę średnią, a zarazem deficyt miejsc, w których można obcować z kulturą czy kupować dzieła sztuki. Odkąd ujawniliśmy nasz plan otwarcia nowej galerii, spotykamy się z ogromnym zainteresowaniem i głosami poparcia z różnych stron, co jest niezwykle sympatyczne i przekonuje nas, że Warszawa potrzebuje takiego miejsca.



Return